Rozglądałam się za siostrą. Gdzieś znowu polazła. Zauważyłam uciekającego wilka. Radioactive śmiała się cicho.
- Zostaw go. Nie warto za nim gonić. - Wyszłam zza krzaków i stanęłam przy siostrze. Weszłam do jaskini którą wcześniej upatrzyła siostra.
- Naprawdę musimy się osiedlić? - Spytałam z lekką odrazą.
- Tak owszem. Nie bądź taka oziębła. - Szybko wyminęła mnie i położyła się na końcu jaskini.
- Ja tam wolę posiedzieć i popilnować wejścia. - Usiadłam u wylotu jaskini i czekałam.
Radioactive?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz